Projekty ogrodów

Wśród sosen, wrzosów i… | PROJEKT OGRODU | GDAŃSK

Ostatni dłuższy wpis poświęcony projektowi ogrodu witał wiosnę. Tymczasem dziś możemy pożegnać tę wszechobecną zieleń, witając tym samym
Polską Złotą Jesień, która niewątpliwie jest obfita nie tylko w pochmurności nieba, ale i nastrojów, jednak jest to czas także niesamowicie piękny.
To czas, który niekoniecznie sprzyja bezpośredniej realizacji przestrzeni zielonych, ale na pewno sprzyja kreowaniu, dokładnemu planowaniu ich.
Myślenie o przestrzeniach zielonych w tym właśnie czasie nie tylko pozwala odetchnąć i zapomnieć o szarościach królujących za oknem, ale także (i to przede wszystkim!)
pozwala na spokojnie przemyśleć jak mogłaby wyglądać ta najbliższa przestrzeń na zewnątrz, by zacząć realizować ją już wiosną. Nie zapominajmy o tym ❤.

Dzisiejszy wpis jest poświęcony projektowi, który bardzo lubimy, przez lekkość, którą za sobą niesie, a także szacunek do natury, która w ogrodzie powinna być
na pierwszym planie. Miałyśmy bardzo duże szczęście trafić na Inwestorów, którzy oprócz tego, że są bardzo ciepłymi, niesamowicie sympatycznymi ludźmi,
są także osobami bardzo otwartymi, zachwycającymi się naturą i roślinnością w niemalże każdej postaci. Dużą zaletą było również samo miejsce,
w którym miałyśmy za zadanie zaprojektować ogród wypoczynkowy – już na etapie inwentaryzacji byłyśmy oczarowane tą przestrzenią.

Jaka jest ta przestrzeń?

Dom w cieniu wysokich sosen, otoczony naturalistycznym, inspirującym krajobrazem… Forma bryły budynku prosta, tworząca spójny duet z elewacją w tonacjach bieli i szarości,
urozmaiconą drewnem w ciepłych odcieniach. Architektura nieskomplikowana, powstała z szacunkiem do otaczającej zieleni, nie zaburzająca rytmu otoczenia. Otoczona
zewsząd wysokimi, gęstymi sosnami… co może wydawać się dużym utrudnieniem, natomiast w naszym mniemaniu stanowi o ogromnym potencjale przestrzennym miejsca.
Zielone ściany z drzew iglastych o lekkim pokroju tworzą w tej przestrzeni urokliwe, lekko ażurowe „wnętrza na zewnątrz”, które to zawsze pełnią bardzo ważną rolę
w subiektywnym odbiorze przestrzeni.

Miejsca, które są choć tylko częściowo przesłonięte, zamknięte nawet lekkimi, ażurowymi przesłonami,
większość z nas odczuwa jako przyjemniejsze, bezpieczniejsze, bardziej komfortowe.

Ze względu na dużą ilość drzew istniejących, na inwentaryzację przeznaczyłyśmy dwa spotkania. Był to czas na pewno pracowity, jednak klimat, który panuje na tym terenie,
ta urokliwa cisza i bliskie towarzystwo natury, nawet podczas pracy pozwoliły nam na chwilę ukojenia, wytchnienia od nieustannego spędzania czasu przy biurku. Delikatny
szum wiatru, a także towarzyszące nam podczas inwentaryzacji promienie słońca, przenikające lekko pośród sosen, sprawiały, że miejscami czułyśmy się jak na wakacjach.
Ostatnią rzeczą, którą byśmy zaproponowały Inwestorom, byłoby ścięcie istniejących drzew (co w naszym kraju powoli staje się zwyczajem), gdyż to one są tu najważniejszą
wartością; są kluczem tworzącym całą tę atmosferę, cały przyjemny mikroklimat miejsca. Poczucie to potwierdzają także Inwestorzy, którzy kochają ten wszechobecny
spokój, jaki daje im otaczająca ich na co dzień naturalna przestrzeń, szczególnie przyjemna po ciężkim, pracowitym dniu.
 

 

Jaka miała być ta przestrzeń?

Głównym założeniem koncepcji było stworzenie nowej przestrzeni, jednak na tyle delikatnej, lekkiej, naturalistycznej, by nowe miejsce nie przytłoczyło natury wokół.
Nowa przestrzeń miała podkreślać otaczające piękno, swobodnie wkomponować się w istniejącą naturalną tkankę, natomiast jednocześnie, nawiązać do stylistyki istniejącej
architektury – utrzymując nowoczesny charakter miejsca. Złotym środkiem pozwalającym na spójne połączenie postawionych idei było zaprojektowanie całej przestrzeni
kierując się jedną z naszych ulubionych zasad: IM DALEJ OD ARCHITEKTURY, TYM MNIEJ INGERENCJI W OTOCZENIE ♡.
 

 

To miejsce nieidealne.

W projektowanej przestrzeni możliwie najmocniej starałyśmy się odejść od zachowawczych, pełnych „zaplanowania” schematów, tak charakterystycznych
dla współczesnych ogrodów nowoczesnych, uwzględniając jednocześnie, że ma to być przestrzeń spójna z nowoczesnością towarzyszącej architektury.
Zaprojektowane miejsce zapewne nie będzie idealnym dla każdego, gdyż (a to przede wszystkim!) ma być dalekie od „idealności”. W tym ogrodzie nieład czy nieporządek,
czytaj: brak pełnej kontroli nad nieprzewidywalnością natury, są jak najbardziej mile widziane. Oczywiście, nie można odmówić powstałemu miejscu „zaplanowania”,
natomiast zaplanowanie to jest dalekie od silnych symetrii, dalekie od przestrzeni „pod linijkę”. Ten ogród ma powstać przede wszystkim z uszanowaniem otaczającej natury.
Natura ma tutaj czuć się dobrze.

 

 

Podstawowym nurtem, którym kierowałyśmy się od samego początku przy tworzeniu koncepcji była inspiracja naturą i „naturalistyczność” w każdej możliwej postaci.
Bardzo zależało nam na tym, by stworzyć ogród, w którym każdy z elementów założenia będzie nawiązywał choć w drobnym stopniu do natury – do jej lekkości,
nieprzewidywalności. Pewnym było od samego początku, że regularny układ kompozycyjny zupełnie nie wpisze się w istniejące miejsce, a nowa przestrzeń powinna być
nadal subtelna, zharmonizowana z otoczeniem, nieprzytłaczająca. Stworzenie czegoś wizualnie lekkiego i naturalistycznego, co nie zaburzy naturalnej tkanki miejsca,
jest z założenia sporym wyzwaniem. Dodatkowo chciałyśmy uniknąć kreślenia linii i kształtów na rzucie zupełnie bez znaczenia, dlatego też przemyślałyśmy, by sam układ
kompozycyjny nowej przestrzeni także powstawał w sposób „naturalny” – by był inspirowany uwarunkowaniami naturalnymi miejsca. Bazą do opracowania kompozycji
stały się więc przeprowadzone w terenie analizy. Powstały układ nawiązuje do ukształtowania terenu, nasłonecznienia, naturalnych „kompozycji” światła i cienia,
a także sosen, których jest tu tak wiele.
Mimo, że zróżnicowanie wysokościowe terenu jest niewielkie, udało nam się wyodrębnić warstwice, które pozwoliły na wytyczenie
głównych kierunków kompozycyjnych projektowanej przestrzeni. Analiza nasłonecznienia natomiast, pozwoliła nam powstałe układy dopracować pod kątem funkcjonalności
– miejsca, do których w skali roku dociera najwięcej promieni słońca stanowią w projekcie główne przestrzenie przeznaczone do wypoczynku. Powstała kompozycja na rzucie
cechuje się nieregularnością, brakiem silnie wyznaczonych symetrii, ale jednocześnie jest to układ dość minimalistyczny. Prostotę tę przełamuje różnorodność i lekkość form
roślinnych, które w najbardziej „kameralnych” częściach ogrodu mają przywoływać klimat nadmorskich lasów i urokliwych śródleśnych łąk.

 

 

Przenikalność form.

Bazą kompozycji roślinnych powstałych w niniejszym projekcie są zdecydowanie istniejące sosny połączone z projektowanymi trawami, na których czele stoją zimozielone
turzyce o różnorodnym ulistnieniu oraz wyższe, pięknie kwitnące miskanty. Trudno wyodrębnić tu dominanty przestrzenne, gdyż jednym z istotnym założeń koncepcji
była wzajemna przenikalność wszelkich jej elementów. Dość mocno rysują się natomiast akcenty barwne i gatunkowe – w zaprojektowanym ogrodzie niewątpliwie królują
pola uroczych wrzosów oraz kwitnące trawy, których to Inwestorzy są absolutnymi fanami. Postanowiłyśmy ich słabość do tych roślin szczególnie wykorzystać, tworząc
z wrzosów i traw kluczową inspirację dla wykreowania charakteru całej koncepcji. Inspirująca lekkość nadmorskich traw, a także kolorystyka zaczerpnięta z kwiatów
wrzosów, łączą najdrobniejsze elementy projektowanej przestrzeni w jedną spójną całość.

 

 

Miejsca dla ciszy.

Znaczna większość drobnych „wnętrz” powstałych w ogrodzie cechuje się sporą różnorodnością gatunków roślin, ich ulistnienia i kwiatostanów. Założeniem było jednak,
by przestrzenie bardziej prywatne, bądź bardziej zamknięte, sprawiały wrażenie bardziej naturalnych i wyciszonych – by cechowały się jeszcze mniejszym „zaplanowaniem”,
przejawiającym się nie tylko w pozornym bałaganie kompozycyjnym, ale także w „spokoju barw”.

Projektowany ogród miał być miejscem służącym przede wszystkim wypoczynkowi w towarzystwie natury, a jednym z najistotniejszych jego elementów miał być strumyk
o delikatnie zarysowanych brzegach, pozwalający na wytchnienie w cieniu sosen. Mimo, że ma to być przestrzeń kameralna, kontemplacyjna, jest to miejsce zlokalizowane
w bliskiej odległości od tarasu wypoczynkowego, na czym bardzo zależało Inwestorom, by po ciężkim, pracowitym dniu, móc wypocząć wśród cichego szelestu traw
oraz pełnych spokoju dźwięków wody, przepływającej po niewielkiej kaskadzie.

 

 

 

Natura to nieprzewidywalność. To nieregularność, różnorodność, rozmaitość. To odmienności. To zmienności. To także swego rodzaju przypadkowość,
chaos i nieporządek. Przede wszystkim jednak, natura to niepowtarzalność i wyjątkowość.

W tym projekcie starałyśmy się naturą inspirować na każdym kroku, ale jednocześnie też nie powielać jej, nie kopiować… A wszelkie te drobne cechy, które są naturze bliskie,
przelać na przestrzeń zaprojektowanego ogrodu, choć w małym stopniu. Mamy duże szczęście mając możliwość kreowania charakteru takim przestrzeniom ♡!
 
 
 
 
 

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
%d bloggers like this: