Projekty wnętrz

Inspiracją sztuka | ARANŻACJA LOBBY GALERII | WROCŁAW

Dobrze już wiecie, że bardzo ważny jest dla nas kontekst otoczenia współgrający z danym miejscem, a także, że bardzo ważna jest dla nas zieleń,
także we wnętrzach ✿. Zdarza nam się jednak podejmować również pracom, które mocno odbiegają od tych najbliższych nam założeń – i tak jest dziś.
Przychodzimy do Was z czymś zupełnie innym – IDEOWYM, MALARSKIM, NIEOCZYWISTYM!

Tym razem nie zwracamy uwagi na otoczenie.

Przestrzenie publiczne i obiekty komercyjne, których wnętrza zamknięte są w architekturze i nie wywierają wpływu na estetykę otoczenia, mogą rządzić się innymi prawami!
A bardzo często wręcz POWINNY rządzić się innymi prawami! Powinny to być miejsca odróżniające się od naszej codziennej rzeczywistości, umożliwiające przeniesienie się
choć na chwilę do innego świata. By mogły na nas wpłynąć, powinny różnić się od tego, co nas otacza na co dzień (co akurat nie jest szczególnie trudne w dobie wszechobecnej
szarości), jednak powinny także móc wpływać na nasze wnętrza. Móc wpływać na odbiorcę.

 

Przestrzenne dzieło sztuki.

Główną inspiracją dla stworzenia koncepcji wnętrza była awangardowa twórczość polskich artystów – Władysława Strzemińskiego i Katarzyny Kobro.
Założeniem było nawiązanie do ich idei twórczych na każdym etapie kreowania koncepcji. Inspirację stanowiła nie tylko ich twórczość artystyczna, ale także teoretyczna,
w szczególności teoria unizmu oraz założenia kompozycji silnie związanej z obliczeniami rytmu czasoprzestrzennego.

Wiodącym motywem w procesie tworzenia koncepcji było potraktowanie kształtowania aranżacji przestrzeni wnętrza jak kreowania przestrzennego dzieła sztuki.
Kluczową rolę w opracowaniu tego założenia odegrała inspirująca publikacja Kompozycja przestrzeni. Obliczenia rytmu czasoprzestrzennego, w której artyści szczegółowo
wskazują, jak powinno podchodzić się do procesu tworzenia dzieła. Przedstawiają oni koncepcję rzeźby jako podziału przestrzeni przez przenikające się wzajemnie
plany przestrzenne. Założeniem unizmu jest jedność dzieła sztuki z miejscem, w jakim powstaje, z tymi danymi przyrodzonymi, jakie istniały przed powstaniem dzieła sztuki.
Aby odczuwać przestrzeń jako jednolitą, rzeźba oraz otaczająca ją przestrzeń powinny nawzajem się przenikać, przechodzić jedna w drugą.

 

Nawiązując do idei twórczych artystów, dostrzegając silne powiązanie między rzeźbą a architekturą, ważnym założeniem stało się podejście do kształtowania aranżacji przestrzeni lobby jak do procesu kreacji rzeźby, w której obserwator jest bardzo ważną częścią dzieła. Główna różnica polega na tym, że dzieło rzeźbiarskie oglądane jest z zewnątrz, natomiast planowane dzieło przestrzenne oglądane ma być od wewnątrz – obserwator będąc wewnątrz dzieła, staje się nie tylko jego odbiorcą, ale także je współtworzy.

Założenia twórcze artystów stały się swego rodzaju „instrukcją” tworzenia „dzieła” – tworzenia aranżacji lobby galerii polskiej sztuki współczesnej.
Wszelkie te idee starano się wpisać w koncepcję – przelać na „płótno”, jakim jest wnętrze kamienicy na Wrocławskim Rynku.

 

Wnętrze czy rzeźba?

Rzeźba unistyczna nie robi rzeźb, a rzeźbi przestrzeń. Jedną z najważniejszych zasad teorii unizmu jest zachowanie jedności wszelkich elementów tworzących dzieło,
co wyraża się poprzez równowagę ich form, kształtów i barw oraz wzajemne ich przenikanie.

Założeniem unizmu jest całkowite zniszczenie bryły, w czym bardzo ważną rolę odgrywa kolor.
Bryła podzielona na poszczególne płaszczyzny kolorowe staje się dla nas niedostrzegalna.

Według teorii artystów, sam kształt jest wyrazem stosunków przestrzennych – powinien wynikać ze stale powtarzalnych proporcji, opartych na obliczeniach
stosunku liczbowego. Zachowanie wspomnianych proporcji pozwala utworzyć w dziele rytm obliczeniowy czasoprzestrzenny, który nie tylko wpływa na spójność całości,
ale sprawia także, że wskutek ruchu obserwatora wokół dzieła odkrywa ono coraz to nowe, niepoznane jeszcze kształty, co zaciekawia, intryguje.
W koncepcji tej obserwator współtworzy dzieło – jego ruch w dużej mierze wpływa na wygląd dzieła, a tym samym na odczucia przestrzenne.

 

 

Cała kompozycja koncepcji powstała na bazie siatki prostokątów, których powtarzalność i proporcje oparto na obliczeniach stosunku liczbowego.
Zaaranżowany układ wywodzi się od kwadratu opartego na szerokości wnęki wejściowej do budynku, wejście do lobby stanowi więc swoisty początek kompozycji.
Poszczególne elementy układu kompozycyjnego stopniowo poszerzają się ku dalszym planom wnętrza, co sprawia, że przestrzeń zaprasza do środka z zewnątrz,
ale także prowadzi wzrok, m.in. ku głównym ciągom komunikacyjnym. Powstały układ, stanowiący kompozycję otwartą, podkreślony odpowiednio kontynuacjami
plam barwnych, rozprzestrzenia się po całym wnętrzu. Umożliwia to dużą łatwość zaadaptowania powstałego układu analogicznie do aranżacji kolejnych pomieszczeń.

 

To co odczuwasz jest ważniejsze od kształtów, które widzisz.

Niezwykle ważną cechą aranżacji jest minimalizm. Uproszczenie form grą kolorów nie tylko nawiązuje do założeń unizmu,
ale również, co stanowi bardzo istotną rolę, znajduje miejsce refleksjom, pozwala odbiorcy przestrzeni do wejścia
w głąb nie tylko „dzieła”, ale także siebie.

Inspirację stanowi tu także suprematyzm Kazimierza Malewicza (z którego czerpał W. Strzemiński tworząc teorię unizmu), który miał skłaniać odbiorcę do refleksji
(obraz Czarny kwadrat na białym tle). Najważniejsze było uczucie towarzyszące odbiorowi dzieła, nie to, co ono obrazuje.

Formy służące funkcji budowane są z linii ortogonalnych i łuków, w oparciu o założone proporcje. Łuki powstałe na planie koła nawiązują do twórczości W. Strzemińskiego,
w szczególności Kompozycji architektonicznych oraz opracowanego przez niego kroju pisma. Elementy służące funkcji są więc także ważnymi elementami kompozycji.
Koncepcja powstała, by być swego rodzaju „dziełem”, jednak nie zamyka myślenia o funkcji. Miejsce to nadal jest funkcjonalne, i w pełni może spełniać swoją rolę
jako ogólnodostępne lobby galerii sztuki, jednak w celu zminimalizowania kształtów i form sama funkcja ukrywa się pod płaszczem barw.

 

 

Kolorystyka wnętrza inspirowana jest Kompozycjami architektonicznymi W. Strzemińskiego, a także w dużym stopniu łączy się z konstruktywizmem, którym inspirował się
artysta w swojej twórczości. Wybrana gama barw nawiązuje do „Klawiatury Kolorów” (Die Farbenklaviaturen) – palety barw opracowanej w 1931 roku
przez architekta Le Corbusiera
(jednego z czołowych przedstawicieli konstruktywizmu). Przestrzeń buduje gama 4 barw i 4 materiałów. Powierzchnie betonu, szkła,
metalu i corianu, o delikatnie zarysowanych fakturach, pokryte są odcieniami trzech kolorów podstawowych (czerwony, niebieski i żółty) z akcentem w postaci czerni,
co nawiązuje do założeń unizmu i neoplastycyzmu, natomiast na kopiuje tych założeń w sposób bezpośredni.

 

 

Powstałe miejsce ma być „malarskim dziełem przestrzennym”, poszerzającym horyzonty myśli,
a także pozytywnie nastrajającym kolorem, którego dziś wokół tak bardzo niewiele.

 

 

 

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
%d bloggers like this: